Aktualności

Jesteś tutaj:

Gru19

KOT I BOŻE NARODZENIE

Wielkimi krokami zbliża się Wigilia co zresztą widać w okolicy i w samych centrach handlowych. Świąteczne zakupy, prezenty, ozdoby choinkowe, lampki i światełka, ozdabianie balkonów i czego tylko się da. W ogólnym ferworze przedświątecznej krzątaniny, pieczenia ciast, lepienia pierogów, smażenia ryby, ubierania choinki i pakowania prezentów odpowiedzialny właściciel kota zawsze:

1. Zamyka za sobą drzwi i nie zostawia kociego łobuza sam na sam z choinką. Ozdoby choinkowe działają na koty niczym magnez, a samo drzewko stanowi nieodpartą pokusę dla amatorów wspinaczek. Zwierzę rozbijając bombki, może się pokaleczyć, zjadając łańcuchy lub anielski włos może nawet doprowadzić do niedrożności układu pokarmowego lub jakaś niesforna nitka może owinąć się wokół kociego języczka. Tym samym zamiast świętować, będziemy biegać po całodobowych lecznicach. Czasem “niezwykli” siłacze potrafią przewrócić całe drzewko na siebie lub innych domowników. Doświadczeni właściciele znający bożonarodzeniowe upodobania swoich pupili mogą zdecydować się na bezpieczniejsze ozdoby z kolorowego papieru, bibuły czy słomy.

2. Chowa wszystkie tasiemki, wstążeczki, kokardki i sreberka używane do pakowania prezentów, a także wyrzuca je od razu po odpakowaniu podarunków podczas wigilijnej wieczerzy. Posiłek z takich specyfików, podobnie jak w przypadku ozdób choinkowych może skończyć się wizytą na ostrym kocim dyżurze.

3. Nigdy nie odwraca się plecami do kota i pozostawionych na stole lub blacie w kuchni świątecznych rarytasów. Niestrawność, biegunka i wymioty nie są najlepszą oprawą dla  świątecznej kolacji.

4. Nie dekoruje mieszkania roślinami trującymi dla kota. Popularna gwiazda betlejemska znana też pod nazwą wilczomleczu lub też poinsecji, jemioła oraz ostrokrzew. To rośliny typowo świąteczne, ale bardzo niebezpieczne dla kotów. W przypadku jemioły nie tylko samo zjedzenie liści czy owoców tej rośliny jest groźne, ale także podpijanie wody z wazonu, w którym stoi. Jeśli nie wyobrażamy sobie świąt bez tych ozdób musimy zachować szczególną ostrożność: albo umieścić je w miejscu ABSOLUTNIE niedostępnym dla podsufitowych akrobatów lub też NIGDY nie zostawiać ich z kotem sam na sam, a jedynie pod ścisłym nadzorem Wielkiego Brata.
Należy też wspomnieć o samym świątecznym drzewku. Olejki z jodły (lub innego iglaka) mogą drażnić kocią jamę ustną oraz żołądek powodując wzmożone ślinienie się lub wymioty. Zjedzenie choinkowych igieł może z kolei doprowadzić do zapalenia żołądka, do zatkania przewodu pokarmowego lub też perforacji czyli przebicia przełyku lub innej części układu trawiennego. Mogą też wbić się w sam koci pyszczek. Rodzaj dolegliwości po konsumpcji igieł zależy od ilości jaką kot zdążył zjeść.

Nie zapominajmy w świątecznej gonitwie o bezpieczeństwie naszych podopiecznych! Kot pod kontrolą to gwarancja spokojnych świąt 🙂

 

 

cats-christmas_00316514źródło obrazka: www.wallpoper.com